Restauracja Ciżemka w Sandomierzu. Pysznie, pięknie i magicznie

Obiad z widokiem na Stare Miasto? Tylko w Ciżemce. Choć to nie jedyne miejsce z widokiem na sandomierską Starówkę, to i tak stąd rozciąga się jeden z piękniejszych widoków na zabytkowy Rynek.

Restauracja mieści na pierwszym piętrze kamienicy. W winiarni i kawiarni można też zamówić dania obiadowe, ale specjalne menu, dla prawdziwych koneserów, znajdziemy tylko w restauracji na piętrze. Do głównej sali przylega niewielkie pomieszczenie, sala myśliwska, z rogami jelenia i?posągiem stańczyka. Tam też można usiąść i napawać się widokami sandomierskiego Rynku. Najlepiej widać stąd gotycki ratusz. Ciżemka doczekała się epizodu w Ojcu Mateuszu. Niektóre sceny realizowano we wnętrzach, a Ojciec Mateusz z aspirantem Noculem często kupowali lody w lodziarni w podcieniach kamienicy.

Restauracja ?Pod Ciżemką? mieści się przy sandomierskim Rynku, numer kamienicy 27. Telefon 15 832 05 50. Restauracja czynna jest od godziny 12 do 23, choć na parterze funkcjonuje kawiarnia, która czynna jest już od godziny 9. Latem funkcjonuje ogromny taras (zdjęcie poniżej)

Kamienica przy Rynku numer 27 ? tak zwany Dom Węgra Lazarczyka ? w szesnastym wieku należał do wojewody Andrzeja Leszczyńskiego. Ciżemka to duża, narożna kamienica, z zachowanymi podcieniami.

Ciekawi już samo wnętrze restauracji. Podłogę wyłożono parkietem, na ścianach stylowe materiały. Krzesła, stoły niby zwykłe, a jednak coś tajemniczego z nutą historii Sandomierza tkwi we wnętrzu restauracji. Z części nad tarasem widać fragment katedry i wieżę osiemnastowiecznej dzwonnicy. W dużej sali zachowało się renesansowe biforium z półkolumienką. Strop sali zrekonstruowano z użyciem oryginalnych belek. Ponoć już dawno, w trakcie remontu, znaleziono gotycką cegłę z odciśniętą ciżemką, która przez oryginalność stała się symbolem kamienicy, od tej pory nazwanej ?Pod Ciżemką?.

Szef restauracji mówi, że w tym sezonie w menu będzie królowała kuchnia regionalna. Restauracja należy bowiem do sieci ?Dziedzictwa Kulinarnego Świętokrzyskiego?. - Turyści bardzo często pytają o kuchnię regionalną ? mówi Adam, szef kuchni. ? Skoro do Sandomierza przyjeżdżają z daleka, oglądają tutejsze zabytki, to chcą też skosztować tutejszej kuchni. Zresztą w upodobaniach Polaków coraz częściej widać zwrot w stronę kuchni tradycyjnej.

Menu w Ciżemce zawiera mnóstwo różnorakich potraw. Od zawsze największą popularnością cieszył się żurek świętokrzyski i polędwiczki z borowikami. Pierogi nazwano tu sakiewkami rycerskimi. Mogą być nadziewane mięsem lub z nadzieniem ruskim. Po wykwintnym obiedzie obowiązkowo kawa i ciastko. Do wyboru szarlotka ze świeżych jabłek lub tiramisu.

Sala jak na restaurację w zabytkowej kamienicy jest ogromna. Często odbywają się tu wesela. Weselnicy po męczącej nocy, mogą prosto pójść na piętro do pokoi hotelowych. Ciżemka jest też często wybierana przez firmy jako miejsce na konferencje, wykłady czy szkolenia. W sumie wejdzie tu grubo ponad sto osób. Co najważniejsze, latem działa klimatyzacja. Nie ma mowy o ukropie, a zimą, jest przytulnie, ciepło. W podziemiach Ciżemki jest stylowo urządzona winiarnia. Co prawda wino tu nie dojrzewa, ale można wybierać spośród naprawdę niezłych marek. Warto zapytać kelnera o ciekawe nazwy i roczniki. Do wyboru wina białe i czerwone, w butelkach i na lampki. Są też wina regionalne, z sandomierskich winnic.