Nad Wisłą w Sandomierzu od wiosny nowe atrakcje

Opublikowano: sobota, 06, luty 2016 Lena Stankiewicz Drukuj E-mail
Wielki dmuchaniec na wiosne stanie nad Wisłą

Wiosną w Sandomierzu na bulwarze nad Wisłą pojawią się nowa atrakcje i to na serio nie byle jakie. Jedną z nich będzie wielki "dmuchaniec", jeden z większych w tej części Polski o ile nie Europy. Jej wymiary są imponujące: wysokość ponad dwadzieścia metrów, szerokość trzydzieści metrów, długość ponad dwadzieścia. Wysokość można porównać do czwartego piętra bloku.

Będzie też zabawka mniejsza, dla młodszych dzieci, wysoka na niewiele ponad sześć metrów. Na większej zabawce będzie można zjeżdżać z gigantycznej zjeżdżalni, skakać, wspinać się. Z dużej zabawki będą mogły korzystać nie tylko dzieci. Na nadwiślański bulwar będziemy już nie tylko przychodzić na piękny rejs statkiem po Wiśle ale również na fajną zjeżdżalnię. Dla młodszych dzieci przewidziano też mniejszą zabawkę, na której będzie można zjechać z mniejszej wysokości. Po zabawie można skorzystać z pobliskiej restauracji Bajla, pójść na lody, zjeść obiad czy wypić piwo.

Wersja zabawki dla młodszych dzieci

To jednak nie wszystkie atrakcje, jakie czekają na turystów i mieszkańców Sandomierza, którzy zechcą spędzić czas wolny na bulwarze nad Wisłą. Planowane jest planetarium - kino w wersji 5D. Będzie też możliwość strzelania zupełnie bezpiecznego strzelania laserem, tak jak to jest na filmie. To podobnie kolejna atrakcja, jedyna w tej części Polski.

 

Najważniejsze pytanie, ile będą kosztowały wszystkie atrakcje. Skorzystanie z dmuchanych zabawek to koszt około 20 złotych, strzelanie laserem również 20 złotych. Kino - planetarium 5D ma kosztować 25 złotych.

Jak widać, to kolejne atrakcje na mapie Sandomierza. I bardzo dobrze, bo turyści są już mocno zmęczeni ciągłym chodzeniem po zabytkach Sandomierza. Ile razy można odwiedzać od lat nie zmieniającą się podziemną trasę turystyczną, czy oglądać z Bramy Opatowskiej panoramę Sandomierza. Od dawna w mieście mówiło się o potrzebie "czegoś" nowego, czegoś, czego nie ma nigdy w okolicy.